Posty

Tin Pan Alley – All Hail the Omnipotent Universe!

Obraz
Drugi studyjny album toruńsko-bydgoskiej kapeli Tin Pan Alley jest jedną z najbardziej ambitnych polskich płyt wydanych w ostatnich miesiącach. Uwagę przykuwa okładka albumu autorstwa gitarzysty grupy Mateusza Jagielskiego. Małe dziecko zdobiące "All Hail the Omnipotent Universe!" jednoznacznie przywołuje na myśl legendarny krążek Nirvany "Nevermind", mimo że okładka najnowszej płyty Tin Pan Alley nie jest nawet w połowie tak szalona, jak słynne zdjęcie przedstawiające niemowlaka nurkującego w basenie. Muzyka wypełniająca drugi album formacji nie ma jednak nic wspólnego z tym, co prezentowali legendarni grunge'owcy (choć masteringiem płyty zajął się Bob Weston, członek amerykańskiej kapeli Mission of Burma, współpracujący ze Stevem Albinim przy produkcji krążka "In Utero" Nirvany), ani też z komercyjnymi, łatwo wpadającymi w ucho piosenkami określanymi jako "muzyka typu Tin Pan Alley". "All Hail the Omnipotent Universe!" to mocny, g...

Tin Pan Alley – All Hail the Omnipotent Universe!

Obraz
Drugi studyjny album toruńsko-bydgoskiej kapeli Tin Pan Alley jest jedną z najbardziej ambitnych polskich płyt wydanych w ostatnich miesiącach. Uwagę przykuwa okładka albumu autorstwa gitarzysty grupy Mateusza Jagielskiego. Małe dziecko zdobiące "All Hail the Omnipotent Universe!" jednoznacznie przywołuje na myśl legendarny krążek Nirvany "Nevermind", mimo że okładka najnowszej płyty Tin Pan Alley nie jest nawet w połowie tak szalona, jak słynne zdjęcie przedstawiające niemowlaka nurkującego w basenie. Muzyka wypełniająca drugi album formacji nie ma jednak nic wspólnego z tym, co prezentowali legendarni grunge'owcy (choć masteringiem płyty zajął się Bob Weston, członek amerykańskiej kapeli Mission of Burma, współpracujący ze Stevem Albinim przy produkcji krążka "In Utero" Nirvany), ani też z komercyjnymi, łatwo wpadającymi w ucho piosenkami określanymi jako "muzyka typu Tin Pan Alley". "All Hail the Omnipotent Universe!" to mocny, g...

Kyst - Waterworks

Obraz
Dowodzona przez Adama Byczkowskiego formacja Kyst zaczyna sobie coraz śmielej poczynać na krajowym podwórku. Już debiutancka płyta sopockiej formacji wywołała niemały ferment w polskim Internecie – "Cotton Touch" był jednym z najchętniej recenzowanych polskich krążków 2010 roku na różnego rodzaju serwisach i blogach. Założony w Norwegii zespół, oscylujący wokół amerykańskiej sceny freak-folkowej był zjawiskiem egzotycznym w polskiej muzyce popularnej, wielu też widziało w nich nadzieję polskiej sceny muzycznej. "Waterworks" to album, który wywoła jeszcze większe poruszenie w kręgu fanów muzyki niezależnej. Przede wszystkim zmienił się skład grupy. Do Adama Byczkowskiego oraz Tobiasza Bilińskiego dołączył ukrywający się pod pseudonimem Touchy Mob, niemiecki bębniarz Ludwig Plath zadurzony w folku oraz muzyce elektronicznej. Z nowymi siłami Kyst świetnie poradził sobie w studiu nagraniowym. Utwór "Friend Now" otwierający album, rozpoczyna się niezwykle nieś...

Kyst - Waterworks

Obraz
Dowodzona przez Adama Byczkowskiego formacja Kyst zaczyna sobie coraz śmielej poczynać na krajowym podwórku. Już debiutancka płyta sopockiej formacji wywołała niemały ferment w polskim Internecie – "Cotton Touch" był jednym z najchętniej recenzowanych polskich krążków 2010 roku na różnego rodzaju serwisach i blogach. Założony w Norwegii zespół, oscylujący wokół amerykańskiej sceny freak-folkowej był zjawiskiem egzotycznym w polskiej muzyce popularnej, wielu też widziało w nich nadzieję polskiej sceny muzycznej. "Waterworks" to album, który wywoła jeszcze większe poruszenie w kręgu fanów muzyki niezależnej. Przede wszystkim zmienił się skład grupy. Do Adama Byczkowskiego oraz Tobiasza Bilińskiego dołączył ukrywający się pod pseudonimem Touchy Mob, niemiecki bębniarz Ludwig Plath zadurzony w folku oraz muzyce elektronicznej. Z nowymi siłami Kyst świetnie poradził sobie w studiu nagraniowym. Utwór "Friend Now" otwierający album, rozpoczyna się niezwykle nieś...

Podsumowanie roku - najlepsze albumy 2010 roku. Miejsca 05-01

Obraz
05. Sufjan Stevens - The Age of Adz Sufjan Stevens jest najbardziej uzdolnionym twórcą amerykańskiej sceny alternatywnej. Artysta gra na fortepianie, flecie, rogu, perkusji oraz wszelkiego rodzaju gitarach. Stevens jest też jednym z najbardziej aktywnych muzyków; oprócz działalności solowej artysta udzielał się też między innymi w nagraniach Danielsona, Clogs oraz The National. W 2009 roku artysta zarzucił projekt nagrania albumu o każdym z 50. stanów USA (do tej pory Stevens wydał tylko 2. płyty z planowanej serii: "Michigan" oraz "Illinois") i była to trafna decyzja. Dzięki niej muzyk zamiast na siłę nagrywać piosenki poświęcone stanowi Nowy Jork pozwolił sobie na większą swobodę twórczą. "The Age of Adz" jest kolejnym wielkim krążkiem Stevensa. Zainspirowane apokaliptycznymi wizjami amerykańskiego wizjonera Royala Robertsona monumentalne folk-rockowe dzieło jest przesiąknięte elektroniką. Poziom wykonania oraz podobieństwo stylistyczne i brzmieniowe sta...

Podsumowanie roku - najlepsze albumy 2010 roku. Miejsca 05-01

Obraz
05. Sufjan Stevens - The Age of Adz Sufjan Stevens jest najbardziej uzdolnionym twórcą amerykańskiej sceny alternatywnej. Artysta gra na fortepianie, flecie, rogu, perkusji oraz wszelkiego rodzaju gitarach. Stevens jest też jednym z najbardziej aktywnych muzyków; oprócz działalności solowej artysta udzielał się też między innymi w nagraniach Danielsona, Clogs oraz The National. W 2009 roku artysta zarzucił projekt nagrania albumu o każdym z 50. stanów USA (do tej pory Stevens wydał tylko 2. płyty z planowanej serii: "Michigan" oraz "Illinois") i była to trafna decyzja. Dzięki niej muzyk zamiast na siłę nagrywać piosenki poświęcone stanowi Nowy Jork pozwolił sobie na większą swobodę twórczą. "The Age of Adz" jest kolejnym wielkim krążkiem Stevensa. Zainspirowane apokaliptycznymi wizjami amerykańskiego wizjonera Royala Robertsona monumentalne folk-rockowe dzieło jest przesiąknięte elektroniką. Poziom wykonania oraz podobieństwo stylistyczne i brzmieniowe s...

Podsumowanie roku - najlepsze albumy 2010 roku. Miejsca 10-06.

Obraz
10. Deerhunter - Halcyon Digest Dwa lata temu Deerhunter byli najgorętszym nowym indie-rockowym zespołem amerykańskiej sceny muzycznej. Smętni, poważni chłopcy dowodzeni przez charyzmatycznego, dotkniętego zespołem Marfana wokalistę Bradforda Coxa zdobyli uwielbienie mediów i fanów alternatywnego grania trzecim studyjnym albumem "Microcastle", będącym doskonałym połączeniem gitarowego brudu oraz ambientu. Pochodzący z Atlanty muzycy wysoko zawiesili sobie poprzeczkę, ale bardzo umiejętnie ją przeskoczyli łącząc w najnowszych utworach własny styl z melodyką i brzmieniem rodem z lat 60. Słuchając kawałków " Revival " i "Coronado" chciałoby się krzyknąć, że to nowe utwory The Rolling Stones, przywołujące dawny klimat z Julianem Casablancasem [The Strokes] na wokalu. Zdecydowanie najciekawszymi piosenkami na "Halcyon Digest" są: długie, przywołujace klasyczne dokonania Sonic Youth oraz Pixies "Desire Lines", będące przede wszystkim dziełem ...