The Weeknd - Beauty Behind the Madness

The Weeknd - Beauty Behind the Madness (2015) XO
01. Real Life – 3:43
02. Losers (featuring Labrinth) – 4:41
03. Tell Your Friends – 5:34
04. Often – 4:09
05. The Hills – 4:02
06, Acquainted – 5:48
07. Can't Feel My Face – 3:33
08. Shameless – 4:13
09. Earned It (Fifty Shades of Grey) – 4:37
10. In the Night – 3:55
11. As You Are – 5:40
12. Dark Times (featuring Ed Sheeran) – 4:20
13. Prisoner (featuring Lana Del Rey) – 4:34
14. Angel – 6:17
Po wydaniu mixtape'a "House of Baloons" na początku 2011 roku krytycy obwieścili Abla Tesfaye najbardziej obiecującym wschodzącym artystą R&B. Jednak kolejne dwa mixtapy i debiutancki solowy album szału na twórczość pochodzącego z Kanady piosenkarza nie przyniosły. The Weeknd popularność, jaką wróżyli mu niektórzy dziennikarze zyskał dopiero w tym roku, po wypuszczeniu na rynek kawałka "Earned It", który znalazł się na ścieżce dźwiękowej do filmu "50 twarzy Greya".
Niedawno ukazał się drugi album wokalisty "Beauty Behind The Madness", który po prostu zdominował światowe notowania list przebojów. Na płycie znajduje się oczywiście zaaranżowana z niesamowitym rozmachem ballada "Earned It" oraz dwa inne, doskonale znane słuchaczom komercyjnych mediów utwory: "The Hills" i "Can't Feel My Face". Singlowe numery są zdecydowanie najciekawszymi pozycjami na nowej płycie artysty. Szczególnie wyróżnia się dynamiczny kawałek "Can't Feel My Face", przypominający twórczość Michaela Jacksona. Ten drugi numer zdołał już dotrzeć do 1. miejsca amerykańskiej listy przebojów. Część pozostałych piosenek z "Beauty Behind The Madness", między innymi: "Losers", "Real Life", "Often" czy utrzymana wybitnie w klimacie nagrań z lat 80. ballada "As You Are" trzyma klasę, jednak płyta generalnie rozczarowuje.
Wspaniała produkcja, nowoczesne, intrygujące brzmienie i charakterystyczny, piękny śpiew Tesfaye'a to za mało, by się tym dziełem zachwycać. "Beauty Behind The Madness" brakuje pięknych melodii, pomysłowych aranżacji i rozwiązań muzycznych, które cenią sobie bardziej osłuchani melomani. Fascynaci muzyki R&B po wnikliwej analizie narzekają również na słabe, nieszczególne, mało interesujące teksty. To wszystko powoduje, że o tym albumie po przesłuchaniu należy jak najszybciej zapomnieć i zabrać się za klasykę.
Komentarze
Prześlij komentarz